Co jest nie tak z badaniem osobowości?

Naukowcy mają obecnie coraz większy problem z odpowiedzią na pytanie co to dokładnie jest ta osobowość – a skoro definicji jest przynajmniej kilkadziesiąt to skąd wiemy, czy badamy to samo?

Teoretycznie termin osobowość jest powszechnie znany, w praktyce okazuje się, że zdefiniować osobowość wcale nie jest tak łatwo. Obecnie wyróżnia się bowiem wiele, nierzadko znacznie odmiennych od siebie, definicji osobowości. W najbardziej klasycznym ujęciu jako osobowość traktowany jest stały zestaw różnych cech psychicznych oraz rozmaitych czynników wewnętrznych, które determinują zachowanie danego człowieka. Osobowość bywa również traktowana jako sposób reagowania człowieka na otaczające go środowisko oraz sposób wchodzenia z tymże środowiskiem w różne interakcje. Jeszcze inną definicją jest ta, według której osobowość uznawana jest za sposób myślenia, zachowania oraz odczuwania, które odróżniają daną osobę od innych ludzi. Jednej, uniwersalnej i – co najważniejsze – konkretnej definicji osobowości jednak po prostu nie ma. I wśród badaczy tego zagadnienia wciąż nie ma, i raczej w bliskiej przyszłości nie będzie, konsensusu.

Coraz częściej mówi się o tym, że osobowość to tylko malutka część prawdy o człowieku i często jest to tylko ta część, którą ten człowiek chce pokazać o sobie innym ludziom. Oprócz tego co chcemy pokazać, są jeszcze części, których pokazywać nie chcemy, które pokazujemy, choć o tym nie wiemy oraz takie, których nikt o nas nie wie, ale one i tak wpływają pośrednio na nasze preferencje, oceny, decyzje czy zachowania.

Jednocześnie w literaturze często można się natknąć na stwierdzenie, że zakończenie rozwoju swoistego dla człowieka i utrwalenie jego wzorca postaw i cech psychicznych przypada w okolicy 20. roku życia. Ale jednocześnie trudno mi samej znaleźć człowieka mającego 40, 50 czy 70 lat, który zgodziłby się z twierdzeniem, że jego osobowość, sposób reagowania i styl myślenia nie zmieniły się od kiedy miał na przykład lat 20.

Co złego przynoszą testy osobowości?

Jako ludzie mamy tendencję do etykietowania napotykanych rzeczy, zjawisk i ludzi. Lubimy umieścić każdego w jasno opisanej szufladzie, w określonych z góry kategoriach. Jest to dla nas naturalne, ponieważ nie lubimy, gdy czegoś nie rozumiemy, bo powoduje to niepokój i stres. Unikamy ludzi, których nie potrafimy rozgryźć, po których nie wiemy, czego można się spodziewać.  O tym, że jest to niebezpieczne uogólnienie napisałam krótki komentarz dla Stronakadry.pl tutaj (klik).

„Im więcej etykiet masz dla siebie, tym głupszymi cię robią”.

Paul Graham

Wielcy filozofowie, tacy jak Hipokrates, Platon i Arystoteles, prezentowali w swoich pracach coś, co można uznać za jedne z pierwszych klasyfikacji ludzi według typów i kategorii. Istnieje również wiele śladów badań osobowości w literaturze i medycynie chińskiej czy hinduskiej. Namiastkę takiej klasyfikacji stanowią też znaki zodiaku, a ich wiarygodność w opisywaniu osobowości jest niestety porównywalna z niektórymi popularnymi narzędziami do badania osobowości. Których w ostatnich dekadach pojawiło się strasznie dużo.

Testy osobowości są dostępne od dawna i służą głównie do określania cech osoby badanej, a czasem do przewidywania jej zachowania w określonych sytuacjach. W Internecie krążą setki, jeśli nie tysiące różnych tego rodzaju testów i wszystkie twierdzą, że mogą szczegółowo opisać osobowość osoby badanej.

Jedne są bardziej poważne jak klasyczna już Wielka Piątka (pięcioczynnikowy model osobowości autorstwa Paula Costy i Roberta McCrae’a) a inne mniej. Niektóre testy określają, jakim jesteś kolorem, zestawem 4 liter lub jaki smak kawy w popularnej sieci kawiarni najlepiej pasuje do Twojej osobowości. Jedne to tylko rozrywka, służą do zabawy i nikt ich nie traktuje poważnie. Inne jednak zdobyły bardzo dużą popularność w biznesie i znajdują tam coraz szersze rzesz zwolenników, pomimo że nie mają żadnych podstaw naukowych i przyczyniają się często do zwiększenia dyskryminacji w procesach rekrutacji, selekcji i ocenie kompetencji, zamiast budowania porozumienia, jakie obiecują.

„Im bardziej święta jest dla nas idea – to znaczy im głębiej jest związana z naszą tożsamością – tym silniej będziemy ją bronić przed krytyką”.

James Clear

Ogromna większość autorów testów osobowości twierdzi, że badając osobowość, bada coś w miarę stałego i niezmiennego. Okazuje się jednak, że jeśli z czasem wykonasz ten sam test, jest duża szansa, że uzyskasz inne wyniki. Nie doszacowują one czynnika sytuacyjnego i tego, że nasze potrzeby aktywizują się z różnym natężeniem i jednocześnie mogą być różnorodnie zaspokajane w różnych kontekstach. Badania przeprowadzone przez Romana Krznarica udowadniają, że jeśli podejdziesz do jednego z najpopularniejszych tj. testu Myer-Briggs (MBTI) z pięciotygodniową przerwą, istnieje 50% szansa, że otrzymasz inne wyniki, niż za pierwszym razem. To badanie dzieli ludzi na 16 grup, więc pokazuje dość dużą różnorodność. Inne testy dzielą ludzi na znacznie mniejszą liczbę kategorii (często 4) i chociaż tam ryzyko innego wyniku po czasie jest mniejsze – bo jest po prostu mniej możliwości – to za to są one mniej precyzyjne i nie pokazują różnorodności naszych zachowań i motywacji.

Większość z tych popularnych narzędzi bardzo upraszcza rzeczywistość i spłyca postrzeganie drugiego człowieka redukując go do kilku cech. Wszystkie one tworzą i utrzymują przekonania o tym, kim jesteś i do czego jesteś zdolny, bez żadnych dowodów naukowych. Wspomniany test MBTI (Myers-Briggs) jest jednym z najpopularniejszym na świecie. Co ciekawe, jego autorki ani Katharine Briggs, ani jej córka Isabel Myers nie ukończyły studiów z psychologii ani psychiatrii. Obie większość swojej edukacji odebrały w ramach nauczania domowego. Nigdy nie pracowały ani w żadnym laboratorium testów czy instytucji akademickiej. Według autorek człowiek może narazić się na wiele psychologicznego bólu, próbując się zmieniać i dostosowując się do innych. Zamiast próbować zmienić siebie, Briggs sugerowała, że różnice w sposobie, w jaki ludzie reagują na życie, są wrodzone i niezmienne. Są to jej zdaniem dyspozycje, które należy rozpoznać i dostosować się do nich zamiast się poprawiać. Co ciekawe, nowsze badania pokazują, że 90% ludzi chce dokonać zmian w swojej osobowości. Jako ludzie chcemy się doskonalić. Ale takie nienaukowe teorie, mogą prowadzić ludzi do przekonania, że zmiana osobowości nie jest możliwa.

Takie łatwe etykietowanie, które dają testy, może sprawić, że staniesz się bezmyślny – przyjmujesz etykietę o sobie a z czasem ta etykieta staje się głębokim aspektem twojej tożsamości i narracji o sobie, która to narracja staje się czymś, czego bronisz przed krytyką. Badania pokazują, że takie etykietowanie i diagnozowanie może być pomocne terapeutom, pedagogom, psychologom czy innym praktykom specjalizującym się w pomaganiu i różnych formach terapii. Jednak te etykiety rzadko powinny być głośno obwieszczane klientom. Etykieta może stać się ważnym aspektem tożsamości klienta, znacznie ograniczając jego zdolność do zmiany. Zamiast pomagać może utrudniać i ograniczać. Podobnie w biznesie – zamiast budować porozumienie między członkami zespołu, niewłaściwie wdrożone narzędzie do badania osobowości często buduje mury między ludźmi i zniechęca do rozwijania swojej elastyczności.

Znaczenie ma kontekst

Nowoczesne metody oparte na dowodach w naukach behawioralnych przyjmują podstawową zasadę, że zachowanie ludzi zależy głównie od kontekstu. Dziecko może być nieśmiałe wśród swoich nowych kolegów z klasy w szkole, ale gdy jest otoczone przyjaciółmi z drużyny piłkarskiej, przejmuje inicjatywę i gra pierwsze skrzypce. Stres związany z trudnym zadaniem może się zmniejszyć gdy przełożony okaże mi wsparcie i szczerze zapewni, że mogę na niego liczyć. Bardzo agresywny kibic zacznie zachowywać się inaczej gdy w pobliżu będzie stać 3 policjantów. Te podstawowe fakty, których wszyscy jesteśmy świadomi sprawiają, że dzisiaj psychologowie bardzo ostrożnie używają terminu osobowość.

Teorie dotyczące tego, co wpływa na kształtowanie się osobowości u ludzi, są naprawdę różnorodne. Pod uwagę brane są z jednej strony geny, gdyż uważa się, iż tendencja do rozwoju pewnych cech osobowości może być zapisana w dziedziczonym materiale genetycznym. A z drugiej strony niebagatelny wpływ na rozwój osobowości ma również środowisko: dom rodzinny, najbliżsi ludzie, przebieg kontaktów z rówieśnikami i cała gama różnorodnych innych czynników zewnętrznych, z którymi styka się człowiek i które wpływają na niego i na jego psychikę. A tutaj mamy już przecież często do czynienia z mechanizmami obronnymi i wyuczonymi kompetencjami lub ich brakiem, a nie wrodzonymi cechami układu nerwowego czy wpływem czynników hormonalnych. a przecież one też wpływają na zachowanie. Przykładowo poziom testosteronu, może mieć wpływ na takie cechy jak otwartość na doświadczenia, tendencja do inicjowania interakcji społecznych czy impulsywność. Choroby czy pasożyty także wpływają na naszą osobowość. Okazuje się, że około 30 proc. ludzi na świecie jest zarażonych wywołującym toksoplazmozę pierwotniakiem pasożytniczym o nazwie Toxoplasma Gondii, przy czym w niektórych krajach odsetek zarażeń sięga nawet 90 proc. I choć jego żywicielem ostatecznym są kotowate, a choroba u ludzi przebiega zazwyczaj bezobjawowo, to są badania sugerujące, że Toxoplasma Gondii może przeniknąć do mózgu i wpływać na zachowanie osoby zakażonej, np. wywoływać niekontrolowane wybuchy złości, wzrost agresji i autoagresji, a także ryzykowne zachowania, np. brawurową jazdę samochodem, inwestowanie w ryzykowne przedsięwzięcia, czy nawet próby samobójcze. W takim razie zachowanie tej osoby determinuje jej osobowość czy jednak wpływ owego pierwotniaka?

Nawet założywszy, że moglibyśmy wykluczyć wpływ wszelkich pasożytów, bakterii czy wirusów na zachowanie ludzi – zastanówmy się, po co nam są badania osobowości?Narzędzia do badania osobowości są tworzone dzisiaj nie tylko przez psychologów, którzy prowadzą badania nad ludzkim zachowaniem, ale także przez sprytnych przedsiębiorców, którzy wyczuli w tym dobry interes. W samych tylko Stanach Zjednoczonych rynek testów osobowości szacuje się na od 2 do 4 miliardów USD. Całkiem intratny kąsek…

Im dalej w las tym ciemniej

Niestety wciąż nie ma jeszcze teorii psychologicznej, która mogłaby dokładnie zmierzyć czyjeś cechy i przewidzieć ze 100% gwarancją jak dokładnie zachowa się ten człowiek w konkretnej sytuacji. I czy jeśli dzisiaj zachowa się w określony sposób to czy za jakiś czas w takiej samej sytuacji zachowa się tak samo, czy jego reakcja całkowicie się zmieni?

Oprócz wymienionych już determinantów, na to jak się zachowamy, mają wpływ kolejne niezliczone czynniki takie jak emocjonalność, aktywność układu nerwowego czy towarzyskość jest jeszcze wpływ społeczny, status finansowy, religia, kultura, stan cywilny, stereotypy, to, czy jesteś jedynakiem, czy masz rodzeństwo, w jakiej jesteś obecnie sytuacji, jakie masz dominujące potrzeby, czy jesteś zarażony toksoplazmozą itd. Lista jest bardzo długa i nie sposób wymienić wszystkich elementów. Jeśli zaczynasz się zastanawiać „Kto może lepiej określić, kim jesteś, niż ja sam/a?” to prawdopodobnie zaraz pojawi się też w twojej głowie kolejne pytanie „Czy w ogóle potrzebujemy testów osobowości?”

Cóż, ja uważam, że zamiast badania osobowości i próby nazwania swoich wszystkich cech znacznie sensowniejsze jest przyjrzenie się swojej motywacji, bo to znacznie więcej powie Ci jak być skuteczniejszym w pracy i w realizacji celów, jak zadbać o paliwo do działania, o swoje potrzeby i o zdrową psychikę. Badanie z 2015 roku przeprowadzone przez Nathana Hudsona i Chrisa Fraleya wykazały, że osobowość można zmienić poprzez wyznaczanie motywujących celów i ciągły wysiłek.

O naszej osobowości w dużej mierze decydują także traumy, których doświadczyliśmy. Istnieją jednak sposoby i wskazówki, jak uwolnić się od wpływu traumy i zmienić opowiadaną sobie samemu historię o tym, kim jesteś. Osobowość każdego z nas się zmienia, niezależnie od tego, czy robimy to celowo, czy nie. Ważne, by być cały czas blisko tego, co nas motywuje, by wiedzieć co włącza i co wyłącza naszą motywację i w razie problemów umieć się psychicznie zregenerować i ponownie wcisnąć włącznik swojej motywacji.

Osoba, którą chcesz być, jest tym, co kieruje twoim codziennym zachowaniem. To twoja motywacja (3 największe mity na temat motywacji) pcha Cię do działania i to ona w dużej mierze definiuje ciebie, pokazuje co naprawdę lubisz, do czego dążysz i kim jesteś. Kilka słów o 9 wzorcach motywacji przygotowałam tutaj. Może czytając ten artykuł odnajdziesz tam siebie?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *