Nawyki są niezwykle ważne, bo jak się zastanowić to one decydują o naszym życiu. Zależnie od tego jakie są te nawyki i i do czego prowadzą – takie efekty osiągamy.
Pomyśl – codziennie podejmujesz setki decyzji. O której wstać, co zjeść, w co się ubrać, którędy jechać do pracy, co kupić/załatwić wracając do domu etc. Każda decyzja jest dla naszego mózgu jakimś wysiłkiem i często niemałym energetycznym wyzwaniem i dlatego nasze mózgi ciągle szukają sposobów optymalizacji wydatkowanej energii. To właśnie dlatego wytwarzamy nawyki – pomagają one zautomatyzować pewne powtarzalne czynności i oszczędzić cenne zasoby. Podobno jeden z byłych prezydentów Stanów Zjednoczonych miał tylko 2 kolory garniturów i 2 kolory koszul. W ten sposób nie musiał zastanawiać się w co się ubrać – bo ta decyzja już właściwie była podjęta zależnie od tego, czy czekała go tego dnia jakaś oficjalna uroczystość czy spotkania robocze. Zauważ, że gdy uczymy się czegoś zupełnie nowego – na przykład jeździć rowerem, samochodem, pierwszy raz wkładamy narty, przygotowujemy pierwszą publiczną prezentację – każda czynność wymaga naszego stuprocentowego skupienia. Jadąc pierwszy raz autem poświęcamy maksimum uwagi na to, by świadomie naciskać pedały, kręcić kierownicą, patrzyć w lusterka i przez szyby, obserwować ruch uliczny, znaki, światła, przechodniów. Na początku nie ma w ogóle mowy o swobodnej rozmowie w trakcie jazdy, czy słuchaniu radia. Jednak z czasem nabieramy wprawy, a powtarzalne czynności automatyzują się i po jakimś czasie wykonujemy je praktycznie całkowicie nieświadomie. Z każdym kolejnym dniem i przejechanym kilometrem nawyki związane z prowadzeniem pojazdu się wzmacniają.
Podobnie dzieje się z wieloma innymi czynnościami – konstruktywnymi – jak zamykanie drzwi, otwieranie drzwi kodem do domofonu, mycie zębów czy poranny prysznic oraz destruktywnymi, jak uzależnienia i nałogi. Zwykle prawie nie myślimy o nich – wykonujemy je automatycznie. Wiedząc jak działają nasze nawyki możemy jednak świadomie zmieniać te, które nam nie służą na takie, które wspierają realizację naszych życiowych i zawodowych celów. Możemy w pewien sposób „przeprogramować” się i niekiedy wdrażającjeden mały nawyk z czasem można zupełnie zmienić życie. Możemy świadomie zmienić sposób, w jaki reagujemy na inne osoby i sytuacje.
Zamiast reagować automatycznie i mówić „nic nie poradzę, ja po prostu tak mam” zastanowić się – dlaczego tak właśnie masz, jaki nawyk tam jest, jaki sygnał czy inaczej wyzwalacz go inicjuje, i jaka nagroda jest do zgarnięcia.
Naszymi nawykami rządzi mechanizm, który opisał Charles Duhigg w swojej książce „Siła nawyku”, zwany pętlą nawyku. Za każdym razem, gdy nasz mózg zauważy określony sygnał, czyli”wskazówkę”, taki„wyzwalacz”, który w przeszłości już kilka razy wywołał Twojeokreślone działania, tym większa jest szansa, że przy każdym kolejnym zetknięciu się z tą wskazówką Twój mózg uruchomi zaprogramowaną procedurę, by otrzymać określoną nagrodę. Im częściej pod wpływem stresu, na koniec trudnego, męczącego dnia sięgaszpo alkohol lub zjadasz wielki pojemnik lodów, tym szybciej ten nawyk się umocni i stanie się odruchowym sposobem reagowania, by osiągnąć nagrodę – czyli chwilową przyjemność czy ukojenie.
Za jakiś czas pojawienie się wskazówki, czyli np. stresu, automatycznie uruchomi nawykowe działanie (podjadanie, sięganie po używki, granie w gry komputerowe, spędzanie czasu w mediach społecznościowych, zakupy etc.), które wygeneruje nagrodę- np. używki, cukier, przyjemności fizyczne, czy interakcje społeczne. To wszystko są dla ludzkiego mózgu całkiem atrakcyjne nagrody. W ten sposób mózg automatyzuje całą czynność jako nawyk. To dlatego wiele osób w chwili stresu odruchowo podjada, zagląda w media społecznościowe, idzie zapalić, sięga po alkohol, narkotyki, ogląda bezrefleksyjnie telewizję czy seriale w sieci, robi zakupy, gra w zabijające czas gry.
Jeśli więc parokrotnie w chwili stresu zareagujemy w podobny sposób, a mózg otrzyma nagrodę, z przyjemnością zautomatyzuje całą procedurę, co znaczy, że następnym razem w chwili pojawienia się wyzwalacza, będzie ona uruchamiana coraz bardziej automatycznie, odruchowo, czyli z coraz mniejszym udziałem świadomości, aż stanie się Twoją”drugą naturą” – całkowicie podświadoma.
Jeśli codziennie rano przed pracą kupujesz drożdżówkę z marcepanem chociaż wiesz, że taka ilość cukru Ci nie służy, to zastanów się jaka dokładnie wskazówka inicjuje ten nawyk?Co dokładnie wyzwala kupno drożdżówki i jaka tak naprawdę jest nagroda? Co Ci daje ta drożdżówka?




